Chcieli kupić opał online. Stracili pieniądze, a opału nie otrzymali. Policjanci ostrzegają przed oszustami
Zima to czas, gdy wiele osób poszukuje taniego opału. To także okres, w którym internetowi oszuści wyjątkowo szybko wykorzystują pośpiech i chęć oszczędności. Przekonała się o tym między innymi 49-letnia mieszkanka powiatu lubińskiego, która zapłaciła za opał zamówiony online, lecz nigdy go nie otrzymała. Straciła ponad 2 tysiące zł. To niestety nie jedyna ofiara oszustów na naszym terenie, dlatego apelujemy o ostrożność, a przede wszystkim ograniczone zaufanie do „okazji” i ofert ograniczonych czasowo.
Co roku w trakcie sezonu grzewczego w sieci pojawia się ogromna liczba ogłoszeń dotyczących sprzedaży węgla, pelletu czy ekogroszku – i to właśnie wtedy oszuści szczególnie aktywnie polują na nowe ofiary.
Ich taktyka jest prosta: tworzą profesjonalnie wyglądające strony, publikują fałszywe opinie, używają „logotypów” znanych firm, a ceny ustawiają znacznie poniżej rynkowych. Dla wielu kupujących brzmi to jak dobra okazja – i właśnie na to przestępcy liczą.
Atrakcyjne ceny, sezon grzewczy i… idealne warunki dla oszustów
Mieszkanka powiatu lubińskiego zgłosiła policji, że padła ofiarą oszustwa. Po wybraniu opału na stronie internetowej i wykonaniu przelewu… towar nigdy nie dotarł do pokrzywdzonej. Po telefonicznej rozmowie z pracownikiem firmy, okazało się, że oszuści podszyli się pod ich sklep, a oni sami nigdy nie prowadzili sprzedaży opału. Podane konto również nie należało do tej firmy. Lubinianka straciła ponad 2 tysiące złotych.
To klasyczny schemat działania oszustów – działa szybko, skutecznie i niestety wciąż wielokrotnie doprowadza do strat finansowych.
Profesjonalne strony, fałszywe logotypy. Oszuści stają się coraz sprytniejsi
Przestępcy nie ograniczają się już do prostych ogłoszeń. Coraz częściej tworzą strony łudząco podobne do tych, które należą do legalnych firm. Zmieniony jest tylko adres domeny – czasem różni go jedna litera, myślnik albo końcówka.
To technika phishingowa, której celem jest wyłudzenie pieniędzy lub danych.
Dlatego apelujemy: zawsze sprawdzaj szczegóły strony, numer NIP, adres firmy i opinie. Zwracaj uwagę na to, czy strona faktycznie istnieje od dłuższego czasu – wiele fałszywych serwisów znika po kilku dniach.
Policjanci przypominają najważniejsze zasady, które pozwalają uniknąć utraty pieniędzy:
– sprawdzaj wiarygodność sprzedawcy, jego NIP, numer telefonu i adres
– porównuj dokładnie adres strony internetowej – nawet minimalna zmiana powinna wzbudzać podejrzenia
– żądaj faktury lub paragonu
– unikaj przelewów na prywatne konta bankowe
– miej ograniczone zaufanie do „okazji” i ofert ograniczonych czasowo
– zachowuj całą korespondencję oraz potwierdzenia przelewów
– wybieraj płatność przy odbiorze, jeśli jest taka możliwość.
W sieci pośpiech to najczęstszy błąd, a „okazja życia” bardzo szybko może zamienić się w kosztowną nauczkę. Czujność to najlepsza ochrona.
podkom. Sylwia Serafin
Oficer Prasowy KPP w Lubinie
